Legalna marihuana – niezbędna w czasie epidemii koronawirusa?

W wielu miejscach na świecie trwa przymusowa kwarantanna, wywołana pandemią tajemniczego koronawirusa. Choroba, której źródło tkwi w Chińskim mieście Wuhan, w szybkim tempie dotarła na inne kontynenty, wprowadzając wielki chaos w wielu państwach. Na wieść o nadchodzącej epidemii, ogarnięci paniką ludzie, gorączkowo robili zapasy, by zabezpieczyć się przed nadejściem trudnych czasów. Na liście rzeczy niezbędnych podczas kwarantanny znalazł się papier toaletowy, żywność z długą datą przydatności oraz…legalna marihuana. Sklep w USA, który oferuje stacjonarną sprzedaż legalnego suszu, przeżył oblężenie większe, niż niejedna apteka. Rekordowe zyski zanotował również amerykański serwis Dutchie.

 

Koronawirus, a legalna marihuana

Skąd tak żywe zainteresowanie marihuaną, w niepewnych czasach? Czasami jedynym sposobem ucieczki od rzeczywistości, która przerasta ludzi, okazują się używki. Wygląda na to, że tym właśnie kierowali się amerykanie, kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych uznał, że epidemia koronawirusa, to kryzys, który wymaga nadzwyczajnych środków ostrożności, w postaci domowej izolacji. Serwis Dutchie w ciągu dwóch dni odnotował 50 tysięcy więcej zamówień, sprzedaż wzrosła również w sklepach stacjonarnych. Mniejszym zainteresowaniem cieszą się niestety nasiona konopi indyjskiej. Wielbiciele odprężającego dymu, nie mają czasu na czekanie, aż roślina urośnie i wyda plony, potrzebują doraźnych środków. Jak wygląda sytuacja w Europie?

Legalna marihuana, sprzedaż w dotkniętej kryzysem Europie

Największe zainteresowanie robieniem zapasów legalnej marihuany, zanotowano w Stanach Zjednoczonych. Jeśli chodzi o Europę, to spore oblężenie przeżyły holenderskie cofeeshopy. W Polsce zainteresowanie używkami nawet i tymi legalnymi, jest na takim samym poziomie, jak przed kryzysem. Zamiast „wspomagaczy umysłu” rodacy wolą postawić na zakup kolejnego opakowania cennych rolek papieru.

 

Czy marihuana może być pomocna w walce z koronawirusem?

Prawdopodobnie wielu koneserów aromatycznego suszu, zastanawia się, czy marihuana może im pomóc w rozprawieniu się z tajemniczą chorobą, o objawach grypopodobnych. Niestety brak jakichkolwiek dowodów na to, że marihuana mogłaby łagodzić przebieg koronawirusa, z pewnością jednak jest w stanie zniwelować zabójczy dla wielu ludzi stres, który pod wpływem kolejnych niewesołych wiadomości o rozprzestrzenianiu się wirusa, osiąga ogromne rozmiary.